Media kontra piłka nożna
Media we wszystkich krajach, które interesują się piłką nożną każdego dnia dostarczają kibicom i fanom tej dyscypliny nowych rewelacji ze świata piłki. Prasa i Internet interesują się nie tylko czysto sportowym wymiarem futbolu, ale również donoszą kibicom o wszystkim, co dotyczy życia piłkarzy poza boiskiem. Kiedyś piłka nożna była sportem i imprezami związanymi z tą dyscypliną, a teraz futbol to także plotki, życie towarzyskie graczy i wielki biznes oraz gorące tematy dla prasy. Codziennie w mediach możemy przeczytać bądź usłyszeć o tym, że David Beckham jest twarzą i ciałem najnowszej kolekcji bielizny lub że Roger Guerreiro ma już dość Polski i chce grać w lidze brazylijskiej. Za chwilę znów możemy przeczytać, że Boruc zrobił tak doskonałe wrażenie na menagerach europejskich drużyn, że liga włoska chce go widzieć w swoich szeregach w drużynie z Mediolanu. Wszystko byłoby dobrze, gdyby wszystkie te informacje były sprawdzone, a nie tylko podsłyszane gdzieś lub wymyślone na potrzeby gazety czy po to, by załatać dziurę w dziennej dawce informacji. Przez takie ploteczki i doniesienia o domniemanych transferach kibice są zdezorientowani, a co gorsza często postrzegają w negatywnym świetle swoich idoli i swoje ulubione drużyny. Zdarza się także, że w mediach pojawiają się wywiady z piłki nożnej, gdzie pojawiają się wypowiedzi danego piłkarza, które po chwili okazują się być manipulacją i prowokacją, która miała na celu sprowokowanie piłkarza czy trenerów. Takie sytuacje miały miejsce zwłaszcza w okresie Euro2008, gdzie dziennikarze sfingowali nie jeden wywiad z naszym narodowym selekcjonerem, by sprowokować najgroźniejszego rywala naszej grupy, czyli Niemcy z Loewem na czele. Miejmy nadzieję, że kiedyś media zmienią swój sposób działania i zaczną informować nas tylko o sprawdzonych newsach.
