Miłosne napary
Miłosne napary na Walentynki
Sporządzenie ich nie wymaga wiele wysiłku ani dużych nakładów a może przynieść zadziwiające efekty. Z racji tego, że zbliżają się już dużymi krokami Walentynki - święto wszystkich zakochanych - warto zapoznać się z tymi dwoma recepturami stosunkowo wcześniej, lub wstąpić do księgarni.
Do przygotowania miłosnego miodu będzie potrzebny naturalny miód wielokwiatowy. Może to być cały świeży słoik albo wyszperane w domowej piwniczce zapasy. Następnie należy się zaopatrzyć w świeże lub suszone liście akacji, które potrzebne są w kulinariach. Jeśli nie macie możliwości ich zebrania to z powodzeniem znajdziecie je w sklepach zielarskich, a może nawet i w niektórych aptekach. Następnie liście należy włożyć w całości do słoika i zalać je miodem. Nie powinny być one kruszone, ponieważ zmieszałyby się z miodem i trudno je byłoby później oddzielić! Tak przyrządzoną miksturę należy odstawić na siedem dni w zacienione miejsce, przy czym warto na przyszłość wiedzieć, że im dłużej będzie stał tym lepiej.
Miłosny miód z powodzeniem przemieni każdą podawaną rzecz w afrodyzjak, od posmarowanej nim grzanki po wymyślne fantazje kulinarne.
Zaś dla wszystkich zaganianych bussineswomen dobrą wiadomością jest to, że gotowy miód akacjowy można kupić również w sklepach. Oczywiście trzeba go będzie podawać w większych ilościach bo jego moc jest słabsza.
Do przygotowania miłosnej herbaty będą potrzebne następujące składniki, kawałek korzenia imbiru, odrobina cynamonu, kawałek laski wanilii (w ostateczności szczypta sproszkowanej), łyżka herbaty (najlepiej czerwonej), plasterek cytryny i łyżka miodu.
Ceremonię rozrywki należy rozpocząć zagotowaniem źródlanej wody (?oligoceńska? lub butelkowa) w garnuszku. Do wrzącej wody trzymanej cały czas na średnim ogniu należy wrzucić imbir, po minucie cynamon a po następnej wanilię. Po zestawieniu z ognia należy dosypać herbatę i parzyć ją pod przykryciem trzy minuty. Potem dodać cytrynę i miód, oczywiście najlepiej miłosny.
Podobnie można też przygotować miłosną kawę. W takim przypadku dodajemy mniej imbiru i rezygnujemy z cytryny za to cudowną moc naparu wzmacniamy szczyptą kardamonu.